Wiadomości
Sprzęt
Porady Miasto
Prawo
Historia
Rozrywka
Książki
Turystyka
Reportaż
2017-09 Kielce Bike Expo
Jesteś tutaj > Strona główna > Trasy rowerowe > opolskie > Przez poligon do Prószkowa

Przez poligon do Prószkowa

Województwoopolskie
Powiatopolski
Rodzajturystyczna
RegionDolny Śląsk
Start trasyOpole
Koniec trasyOpole
Główne punktyOpole - Domecko - Prószkow - Domecko - Chmielowice - Opole
Długość30
Trudnośćumiarkowana

Każdy kto mieszka w Opolu i jeździ na rowerze z pewnością zaliczył już nie raz poligon w Winowie. W teorii miejsce niczyje lub należące do jakiegoś maniaka motocrossu, a w praktyce tereny wojskowe z zakazem wstępu. Nas to nie zraża.Pada hasło,że w czwartek jedziemy z Opola do Prószkowa i od razu wiemy jaka to będzie trasa.

Startujemy zaraz po pracy z ulicy Kośnego, prosto na wyspę Bolko, przez most na zaporze i do Winowa. Chyba każdy zna drogę. Za to możliwości przejazdu przez sam poligon jest tak wiele,że można by przejechać tam z 50km.
Ja i mister Jarecki postanawiamy wjechać ostrym podjazdem po betonowych płytach. Jakieś 200m dalej skręcamy w prawo. Mijamy po lewej ambonę widokową i zjeżdżamy prosto w dół. Po szybkim zjeździe przejeżdżamy drogą obok stawu i tu mamy piaszczysty podjazd. Na "szczycie" ukazuje się nam rozległy teren poligonu. Mały łyczek wody i palimy dalej gumy.:)Po prawej mała depresja z oczkiem wodnym. Już nawet się zastanawiałem żeby tam wskoczyć dla ochłody, ale Jarecki narzuca ostre tempo i nie ma czasu na taplanie się w wątpliwej jakości wodzie.
Po jakiś 200 metrach przecinamy uliczkę i wyginamy korby dalej wzdłuż poligonu. Czasem gdzieś słychać silniki motocykli piłujących na podjazdach,ale ścigać się z nimi nie mam zamiaru.:)
Kiedy mijamy ostatnią dużą hopkę na horyzoncie widać kościół w Domecku.

Skręcamy w lewo zaraz później w prawo.I tu trzeba zachować ostrożność. Fajnie się zjeżdża,ale kiedy łuk ścieżki odbija w prawo lepiej nie mieć zbyt wielu km/h na liczniku. Wystarczy że powiem DUUUUŻO PIACHU!Kiedyś wykonałem tam całkiem fajną ewolucje na rowerze kiedy przednie koło wbiło się w tą sahare.
Jak już przejedziemy przez ten koszmar dla bikerów,skręcamy 90stopni w lewo.Duża otwarta przestrzeń z małymi lasami po lewej.Tniemy sobie prosto.Raz pod górkę,a raz z górki.Raz szutry,a raz błoto. Czyste MTB.
Dojeżdżamy do drogi asfaltowej.

Tu musimy skręcić w prawo. Chwila spokoju na płaskim zjeździe. Z racji upału wyciskam z bukłaka ostatnie krople wody.Niestety zapomniałem wcześniej zatankować.:) Jarek za to jest bardziej oszczędny w piciu i ma zapasy.Pocieszam się tym ,że w Prószkowie czeka na mnie zimny niepasteryzowany Kasztelan.:)
Mamy przed sobą ostry asfaltowy zakręt w prawo,ale nieeee!! My jedziemy prosto po nieutwardzonej ścieżce. Kilkaset metrów dalej odbijamy w lewo płaskim szutrowym podjazdem w stronę lasku.Przejazd trwa jakieś kilka minut i tu znowu na szczęście krótki odcinek asfaltowy. Musimy tylko skręcić w prawo,przejechać sto metrów i odbić w lewo w kamienistą ścieżkę z krótkim podjazdem. Jeżeli zatrzymacie sie na jego szczycie i wykręcicie głowy do tyłu ukaże się wam piękny widoczek wzgórz Winowskich.
Teraz krótki zjazd prosto na Pomologie.

Trzeba przejechać kawałek po wysokich trawach,ale spokojnie,nie ma tam żadnych rowów,ani innych niespodzianek.Po lewej miniemy za to piękny stadionik z murawą jak na Wembley.
Tutaj mogę miec małe problemy z opisaniem trasy,bo po prostu musimy minąć budynki szkolne i wjechać do parku,a tam skręcić w dowolną uliczkę w prawo.

My odbijamy w pierwszą i zjeżdżamy prosto jak leci.Kiedy miniemy malownicze oczko wodne musimy skręcić w lewo i szybkim zjazdem dojechać do ścieżki wzdłuż której biegnie płot. Tam dla bystrego oka ukaże się wąski wjazd w lasek.

Bardzo przyjemny i szybki singielek z techniczną końcówką. Uwaga na ostry zakręt w lewo po betonowym mostku.:) Raz frunąłem tam przez kierownice.Jarek jak stary wyjadacz, nawet nie mrugnął okiem, tylko przeciął jak pocisk całą trasę.
W końcu dojeżdżamy do ścieżki na której niedawno postawiono plac zabaw i ławeczki. Uważajcie na dzieciaki!!
Kiedy już dotrzemy do asfaltu będziemy wiedzieć na 100% gdzie jest Prószków.

Mały podjazd i po prawej za przystankiem autobusowym mamy punkt docelowy.Pub i restauracja SERGIO.

Westernowe klimaty zdecydowanie bardzo mi sie podobają.Polecam naprawdę pyszną pizze i Kasztelana.Jest też naprawdę rewelacyjny stół bilardowy,piłkarzyki i małe ogródki na tarasie,gdzie siadamy z Jarkiem wlewamy zimnego beera i zajadamy pizzą o nazwie "Facet z 45-ą" :)


Trasa jest interwałowa, ale nie wymagająca. Każdy kto potrafi jeździć na rowerze ją pokona.Jeżeli nie lubimy asfaltów to jest to chyba najciekawsza trasa prowadząca na południe.:) Tak naprawdę przecinając Prószków i wjeżdżając w Bory Niemodlińskie możemy ułożyć piękną trasę do zamku w Mosznej, ale na opis takiej trasy musimy poczekać do przyszłego roku.

Powrót do Opola przez Domecko, Chmielowice cały czas asfalt także nudno nie ma się co tu rozpisywać.

Szerokiej drogi i zrywania łańcuchów!!

 

 

 

Źródło: http://roweropole.pl/

KOMENTARZE
Temat
Treść
Kod obrazkowy


Jeśli chcesz dodawać swoje komentarze i wpisy na forum pod jednym nickiem - zaloguj się
Brak komentarzy!