Wiadomości
Sprzęt
Porady Miasto
Prawo
Historia
Rozrywka
Książki
Turystyka
Reportaż
Jesteś tutaj > Strona główna > Trasy rowerowe > dolnośląskie > Wzgórza Łomnickie

Wzgórza Łomnickie

Województwodolnośląskie
Powiatjeleniogórski
Rodzajgórska
RegionSudety
Start trasyPrzesieka
Koniec trasyPrzesieka
Główne punktyPrzesieka - szlak zielony do Borowic - szlak czarny do Sosnówki - Sosnówka - Zamek Henryka - Staniszów - osiedle i pałac Czerne - szlak żółty - szlak zielony - Staniszów - Pałac Staniszów - Miłków - Głębock - smażalnia ryb - powrót przez Sosnówkę Górną i Borowice lub szlakiem rowerowym przez Sosnówkę Dolną i Podgórzyn.
Długość48
Trudnośćumiarkowana

Proponowana wycieczka nie jest typowa dla okolic Przesieki. W większości nie biegnie przez strome Karkonosze, ale za to obfituje w piękne widoki na potężny masyw "Gór Olbrzymich". Wycieczka przecina mało popularne wśród turystów Wzgórza Łomnickie.

Trasa rusza z Przesieki w kierunku Borowic szlakiem zielonym. Jednak tuż za ostatnimi zabudowaniami, na leśnym skrzyżowaniu kilku dróg, skręca pod ostrym kątem w lewo. Opuszczamy więc szlak zielony i ruszamy szlakiem czarnym. Szlak okrąża niewielką górkę i opada do szosy Podgórzyn - Borowice, na której należy skręcić w lewo (w dół). Kilkaset metrów niżej skręcamy w pierwszą leśną drogę w prawo i wspinamy się w kierunku skrzyżowania leśnych dróg na środku którego rośnie okazały Jesion Idy. Trasa prowadzi zgodnie ze znakami szlaku czarnego prosto, aby za chwilę stromo opaść do Sosnówki Górnej. Leśna droga zamieni się w asfaltową. Po chwili, pędem, wyskoczymy na obniżenie terenu w rejonie rozległego zbiornika wody pitnej - Sosnówka. Do miejscowości o tej samej nazwie jedziemy cały czas wąskim asfaltem. Na skrzyżowaniu przy kościele trasa skręca w lewo. Chwilę potem przecina główną szosę z Podgórzyna do Miłkowa i Karpacza i prowadzi prosto - asfaltową, boczną szosą pod górę. Zgodnie ze znakami szlaku żółtego należy odbić w lewo i wąską asfaltówką zdobyć wzgórze na którym stoi... Monte Cassino (pensjonat, nie klasztor). Spod ośrodka rozpościera się pierwszy na trasie ładny widok na Karkonosze. Warto tu chwilę odsapnąć. Żółty szlak wchodzi do lasu. Na pierwszym skrzyżowaniu należy podjąć strategiczną decyzję. Skręcając w lewo (zgodnie ze szlakiem) czeka nas forsowny, ale niedługi, podjazd, a na końcu nawet podejście, do ruin Zamku Henryka na górze Grodna. Malownicze (sztuczne) ruiny są warte zwiedzenia, ale jeśli ktoś ma już dość stromych podjazdów, to lepiej jechać prosto. Obie drogi łączą się kilkaset metrów dalej. Efektowny zjazd kończy się na malowniczej polance. 

Pod koniec II Wojny Światowej w tych okolicach Niemcy kopali tajemnicze podziemne korytarze. Kto wie - może któryś z rowerzystów odkryje jakiś skarb... Na polance szlak żółty jest słabo widoczny. Należy kierować się prosto - wąską ścieżką opadającą w kierunku Staniszowa. Trasa wchodzi do wsi przy urokliwym kościółku. Miłośnicy pięknych widoków powinni wspiąć się z rowerami na skalistą, dominującą nad wsią, górę Witosza. Widoki ze szczytu są oszałamiające - niewielkie wsie Wzgórz Łomnickich, zielona Kotlina Jeleniogórska i groźny masyw Karkonoszy. Wycieczka rusza dalej szosą na północ ( jadąc od kościółka - na głównej szosie w lewo) w kierunku Jeleniej Góry.

Skręcając w prawo można znacznie skrócić wycieczkę, przeskakując od razu do Pałacu Staniszów.

Wersja podstawowa (szosą w kierunku Jeleniej) mija remontowany pałacyk i wjeżdża do osiedla Czarne. Gdy po prawej stronie widać czerwony dach pałacu, to znak, że czas opuścić asfalt. Polna droga prowadzi do zabytkowej budowli. To najdalszy punkt wycieczki. Spod pałacowej bramy trasa rusza prosto - w kierunku południowym. Przy starych zabudowaniach folwarcz
nych skręcamy w lewo, na główną szosę w osiedlu. Na niej w prawo i chwilę później znowu w prawo, aby zgodnie ze znakami szlaku żółtego opuścić Czarne. Za osiedlem szlak zamienia się w polną drogę i lekko wspina się pod górę. Znaki szybko staną się niewidoczne, aż w końcu odbiją gdzieś w kierunku Witoszy. Na pierwszym skrzyżowaniu zarośniętych polnych dróg należy odbić w prawo, a potem wjechać do lasu. Pierwsze leśne skrzyżowanie oznacza, że należy skręcić w prawo i podechać pod górę. Z przewyższenia ścieżka opada chwilę w dół i wyskakuje na pole uprawne. Ścieżką wzdłuż miedzy łatwo dostać się do skrzyżowania ze szlakiem zielonym. Na nim skręcamy w prawo i wraz ze znakami zielonymi ruszamy do góry wzdłuż betonowego płotu. Szlak szybko zamieni się w asfaltową uliczkę, która opada w rejon znanego już nam Staniszowa. Tym razem jednak trasa skręca w lewo i wspina się główną szosą we wsi do Pałacu Staniszów.

Odremontowany majątek wraz z zadbanym parkiem tworzy piękne założenie. W pałacu znajduje się hotel i restauracja. Pałacowy park to dobre miejsce na odpoczynek. Właściciele proszą o niejeżdżenie rowerami po zadbanych trawnikach - i słusznie. Staniszowska szosa wspina się dalej i opuszcza wieś. Przy ostatnim zabudowaniu wycieczka skręca w lewo, w polną drogę.

Jadąc dalej szosą można szybko dostać się do Sosnówki - skracając tym samym trasę.

Główna wersja wycieczki prowadzi jednak gruntową drogą do samotnego gospodarstwa za którym należy skręcić w lewo, lekko pod górę, do lasu. W lesie zaczyna się zjazd, więc bardzo szybko dostaniemy się do pierwszych zabudowań Mysłakowic. Wąską uliczką (uwaga na auta) trasa opada do skrzyżowania przy wa
le przeciwpowodziowym. Aby kierować się do Sosnówki i Przesieki należy skręcić w prawo. Gruntowa droga prowadzi szlakiem czerwonym. Na skrzyżowaniu leśnych dróg szlak odbija w lewo. Za słabo widocznym kamiennym mostkiem zaczyna się podjazd do ładnego puktu widokowego. Za pagórkiem zaczyna się zjazd. Warto nabrać prędkości, aby wyprzedzić krwiożercze psy mieszkające w pobliskim gospodarstwie. Kolejna wieś - Głębock - to prawdziwy "koniec świata". Zapewne właśnie dlatego na swoją siedzibę wybrali ją członkowie medytacyjnego stowarzyszenia Ananda Putta Bhumi. Szlak czerwony przecina środek wsi i przy porośniętym bluszczem domku skręca w prawo. Szosa prowadzi do stawów rybnych i smażalni. Aby ją odwiedzić (...a naprawdę warto) można przejechać po wałach oddzielających poszczególne stawy. Do Przesieki można wrócić na dwa sposoby.

1. Wersja dłuższa - przez Sosnówkę Dolną i Górną, do Borowic i szlakiem żółtym lub zielonym do Przesieki. Podjazd szosą do Borowic jest stromy, więc kto w smażalni skusił się na większą rybkę będzie miał kłopoty - wiem to z autopsji :)

2. Wersja krótsza - przez Sosnówkę Dolną, kawałek szlakiem czarnym pod górę (te
n sam szlak, którym przyjechaliśmy do Sosnówki z Przesieki) i w prawo - drogą oznakowaną drogą rowerową do Podgórzyna. Z Podgórzyna szosą do Przesieki.

Jedzenie na trasie: Sklepy spożywcze mija się w Sosnówce i Staniszowie. Restauracje przy drodze to elegancki lokal w Pałacu Staniszów (chyba zbyt elegancki jak dla rowerzystów w sportowych, nieraz brudnych ubraniach) oraz smażalnia ryb przy szosie z Miłkowa do Sosnówki. Coś przekąsić można też w jednej z restauracyjek w Sosnówce Dolnej i Górnej.

Źródło: http://www.przesieka.pl

KOMENTARZE
Temat
Treść
Kod obrazkowy


Jeśli chcesz dodawać swoje komentarze i wpisy na forum pod jednym nickiem - zaloguj się
Brak komentarzy!