Koniec pobłażania dla pieszych i rowerzystów, łamiących przepisy. Za jazdę rowerem bez świateł po zmroku policja bez skrupułów ukarze 50-złotowym mandatem. Mandat czeka nawet osoby jadące w dzień, jeśli rower nie jest prawidłowo wyposażony. Podobnie będą traktowani piesi, idący poboczem drogi po niewłaściwej stronie jezdni. Funkcjonariusze twierdzą: każdej jesieni na drogach w regionie łódzkim ginie ponad 80 rowerzystów i pieszych. Skoro perswazja nie pomaga, to może kary czegoś ludzi nauczą.
- Co z tego, że co roku rozdajemy setki kamizelek odblaskowych, skoro po zmroku używają ich nieliczni. Znam rowerzystów, którym nie chciało się nawet założyć oświetlenia, które dostali za darmo - mówi asp. Grzegorz Płuska z wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach.
To właśnie w powiecie skierniewickim już jutro policja przeprowadzi dużą akcję kontroli jednośladów. Determinacja mundurowych nie jest przypadkowa. Do końca roku jeszcze daleko, a na drogach powiatu zginęło już od stycznia 18 osób, podczas gdy w ubiegłym roku - 15. A przecież najgroźniejsza pora roku, czyli jesień, gdy liczba wypadków jest największa, dopiero się zaczęła.
Od października do grudnia 2008 roku w woj. łódzkim zginęło 146 pieszych i rowerzystów. To jedna trzecia wszystkich ofiar wypadków drogowych. Edukacja pieszych i rowerzystów zbyt często trafia w próżnię. A większość tragedii z ich udziałem wygląda niemal identycznie - kierowca samochodu najeżdża na rowerzystę albo pieszego, bo po prostu go nie zauważył.
- Sam czegoś takiego doświadczyłem. Pieszy dosłownie wyrósł mi przed maską samochodu. To była młoda kobieta, ubrana w ciemną kurtkę i spodnie - opowiada kom. Krzysztof Szymański z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. - Zatrzymałem się i dałem jej odblaskową kamizelkę. Mam nadzieję, że będzie jej używać.