Wiadomości
Sprzęt
Porady Miasto
Prawo
Historia
Rozrywka
Książki
Turystyka
Reportaż
Jesteś tutaj > Strona główna > Wiadomości > Imprezy > Święto Wrocławskiego Rowerzysty

Święto Wrocławskiego Rowerzysty

Data: 2009-06-16
Źródło: Informacja własna

Święto Wrocławskiego Rowerzysty już za nami. Dopisała pogoda, dopisali rowerzyści (według różnych danych było nas od 700 - do 2000), zabawa była doskonała – miasto rzeczywiście przez chwilę należało do nas! Ci, którzy przybyli mogli sami się przekonać jak fajnie jest jeździć rowerem po Wrocławiu, kiedy korki samochodowe zastępuje tłum ekologicznych, zdrowych i wesołych rowerzystów.

Bez oficjeli

Nie dopisali tylko przedstawiciele władz miejskich. Nie dziwi to w kontekście tego, że zapowiedzieliśmy przy okazji zabawy również poważną debatę na temat naszej codziennej sytuacji na ulicach miasta. Trudno byłoby im w końcu przekonywująco wytłumaczyć kilka spraw które od lat bolą rowerzystów. Nie ma przecież logicznego wytłumaczenia dlaczego nie wolno jeździć po wrocławskim Rynku (nawet w nocy kiedy jest tam pusto), czemu mimo tylu obietnic nie da się bezpiecznie i legalnie przejechać przez centrum miasta z północy na południe, albo ze wschodu na zachód, czy w końcu - czemu wystające krawężniki na drogach rowerowych musza niszczyć koła w naszych rowerach. Politykom i wysokim urzędnikom miejskim nie dopisała odwaga, żeby wytłumaczyć zgromadzonym dlaczego na Mickiewicza zamieniono drogę rowerową na parking samochodowy, czemu pomimo obietnic Węzeł Drzymały i ul. Kosmonautów będzie arcy-anty-rowerową inwestycją uderzającą w zachodnie części Wrocławia, albo w jaki sposób mają funkcjonować głośno reklamowane wypożyczalnie rowerów, skoro nie da się przepisowo jeździć rowerem w centrum? Zawiódł tutaj głównie prezydent miasta Rafał Dutkiewicz, który zlekceważył zaproszenie na przejazd, pokazując tym samym na jakich wyborców (ni)liczy w nadchodzących wyborach. Szkoda, że ciągle musimy zazdrościć Gdańszczanom, gdzie gospodarz miasta na wielkiej paradzie rowerowej stawia się osobiście (lub wysyła swojego wice) i odważnie odpowiada na trudne pytania swoich wyborców.

Oficer na służbie

Takich pytań mieliśmy bardzo wiele i jedynym, kto próbował na nie odpowiedzieć był Daniel Chojnacki - rowerzysta pracujący w Urzędzie Miejskim jako oficer rowerowy. Przesłuchaliśmy go na tę okoliczność podczas bike-pikniku. Obyło się bez rozstrzelania, bo dobrze zdajemy sobie sprawę, ze najważniejsze decyzje nie należą do niego.

VIP-y

Z VIP-ów dopisali tylko wrocławscy parlamentarzyści. Posłanka PO Ewa Wolak – szefowa Parlamentarnej Grupy Rowerowej, zabiegająca o zmianę anty-rowerowych przepisów w Sejmie RP, wzięła czynny udział w Święcie Wrocławskiego Rowerzysty - wręczyła ufundowany przez siebie rower miejski jako nagrodę dla uczestników imprezy. Na przejeździe obecny był też pan senator Władysław Sidorowicz (PO).

Sobowtór Prezydenta leczy zbiorową traumę

Zbiórka na Placu Solnym rozpoczęła się od małego zabiegu na psyche zgromadzonych. Zamiast oczekiwanego przez wszystkich oryginalnego i niepowtarzalnego włodarza miasta na podium pojawił się sobowtór Rafała Dutkiewicza. Postać ta była bardzo potrzebna do przeprowadzenia zaplanowanej grupowej sesji terapeutycznej dla zgromadzonych tłumnie cyklistów, którzy jak kania dżdżu oczekiwali od prezydenta budujących, dających otuchę i nadzieję na przyszłość obietnic szybkiego rozwiązania rowerowych problemów. Deklaracje złożone przez sobowtóra przyjęte zostały wielkim aplauzem zgromadzonego tłumu! Na podobny aplauz i uznanie mógłby również liczyć prawdziwy prezydent, jeśli tylko pro-rowerowe zmiany w naszym pięknym mieście ulegną przyśpieszeniu, nie zaś stagnacji.

Przejazd i bike-piknik

Po honorowej rundce dookoła Rynku barwny i rozwibrowany rytmami samby i sound systemu peleton wyruszył na podbój Wrocławia. Rowerzyści jadący pod eskortą policji przepedałowali ok. 13 m aby w końcu dotrzeć na Wzgórze Andersa, gdzie miało miejsce zakończenie imprezy: bajk-piknik. Przybyli rowerzyści otrzymali tam darmowy poczęstunek ekologiczny, który przywrócił siły wszystkim zmęczonym. Gdy pozytywna energia z powrotem się podniosła mogła rozpocząć się dalsza część zabawy. W konkursie na najładniejszy i najoryginalniejszy rower wystartowali sami wariaci rowerowy, w tym zakręceni przebierańcy. Wyróżnieni przez jury otrzymali sakwy rowerowe ufundowane przez sklep www.rowerystylowe.pl. Najbardziej odlotowo przebrane rodziny odjechały rowerami firmy FELT od firmy Harfa Haryson Rowerowe Centrum Robotnicza 52a. Wśród konkursów były także sprawnościowe, a także quiz z podstawowej rowerowej wiedzy. Nagrodami były darmowe wejściówki do Wrocławskiego Parku Wodnego, potocznie zwanego wrocławskim Aquaparkiem, który był współgospodarzem imprezy. Ponadto, wylosowani zwycięscy otrzymali akcesoria rowerowe od firmy MacTronic oraz mapy turystyczne od firmy Plan. Ostatni szczęściarz odjechał na pięknym rowerze miejskim ufundowanym przez wspomnianą wcześniej szefowa PGR-u.

Przez cały czas trwania pikniku trwał wspaniały pokaz akrobacji rowerowych bike-trial, działało stanowisko malowania twarzy, można było za darmo pojeździć na wysokich rowerach tzw. tall-bike-ach oraz oznakować swój rower w policyjnym namiocie. Na górce zainstalowały się również stoiska z różnorakim rowerowym sprzętem, pysznymi naleśnikami oraz grill.

Przesłuchanie

Podczas debaty „Powiedz co Cię boli jako rowerzystę” - czyli sto pytań do wrocławskiego oficera rowerowego Daniela Chojnackiego, padło kilka optymistycznych informacji, takich jak np. kolejny przetarg na drogi rowerowe w centrum miasta, 600 nowy stojaków na rowery oraz plan likwidacji w ciągu roku najbardziej wystających krawężników w drogach rowerowych. Za rok zweryfikujemy wspólnie, co tych obietnic zmaterializuje się w naszej rzeczywistości.

Ranking rowerowych HIT-ów i KIT-ów oraz petycja w sprawie Rynku

Wykorzystując licznie zgromadzonych cyklistów, przeprowadziliśmy ranking na najbardziej udane i chybione posunięcia magistratu w ostatnim czasie: razem z poczęstunkiem każdy uczestnik otrzymywał ankietę z wybranymi przez nas kitami i hitami do oceny - wyniki rankingu już wkrótce! W trakcie imprezy zebrane były także podpisy pod petycja do władz miasta o zniesienie zakazu jazdy rowerem na Rynku. Podpisów jest sporo wiec liczenie trochę potrwa. Petycję oraz wynik rankingu przekażemy niedługo Prezydentowi Miasta (temu prawdziwemu;-) oraz Radzie Miejskiej Wrocławia.

Rower-Power

Gdyby Święto Wrocławskiego Rowerzysty trwało we Wrocławiu cały czas, skorzystaliby na tym nie tylko rowerzyści, ale przede wszystkim wszyscy mieszkańcy Wrocławia. Ruch rowerowy to ogromna szansa dla naszego miasta! Rowery to same korzyści: mniej spalin, hałasu, mniejsze korki, lepsza kondycja zdrowotna, a co za tym idzie – oszczędności z mniejszych wydatków na leczenie chorób cywilizacyjnych. Tymczasem jest wciąż tylko ogromny niewykorzystany potencjał. Rowerzystów jest w naszym mieście dużo (kilkanaście tysięcy jeżdżących codziennie i kilkaset tysięcy jeżdżących rowerem rekreacyjnie), ale mogłoby ich być nawet 10 razy więcej, tak jak na zachód od Odry. Wrocław jest nizinny, zabudowa jest tu zwarta, klimat łagodny, a więc mamy wielki potencjał by stać się rowerową stolicą Polski.

Wszyscy chcą żyć w zdrowym mieście

Ostatnio opublikowany sondaż Pentora pokazał jasno i dobitnie czego wyborcy oczekują od władz miasta. Choć nie była to nowość, jedynie głośno wypowiedziana prawda: działania, na które od lat czekają obywatele Wrocławia, są od lat te same. Według opinii mieszkańców budowa dróg rowerowych jest piątym z najważniejszych zadań władz miejskich, a likwidacja korków, do czego ruch rowerowy może się przyczynić, stoi na miejscu pierwszym wśród priorytetów. Na czwartym miejscu stoi nasze pragnienie obcowania z naturą i czystym środowiskiem (tu rower stoi w harmonii z tym pragnieniem). Ulubiony przez naszych polityków stadion na Euro 2012 jest w sondażu dopiero na miejscu siódmym!

Memento – główne bolączki wrocławskich cyklistów:

  • Bardzo trudne warunki poruszania się po centrum miasta (brak możliwości swobodnego przemieszczania się po ulicach jednokierunkowych oraz tranzytu na kierunkach wschód-zachód, północ-południe);
  • Absurdalny, zaściankowy i martwy zakaz jazdy po Rynku (który nie ma racji bytu – zgodnie z zakazem nie można jeździć nawet w nocy, gdy nie ma tam nikogo. Co ciekawe, poważanie dla zakazu jest tak niskie, że nawet urzędnicy postawili sobie stojaki rowerowe pod Ratuszem);
  • Fatalna jakość wrocławskich ścieżek (które wciąż straszą wystającymi krawężnikami, nierówną nawierzchnią i słupami. Wrocław jest niechlubnym rekordzistą w ilości słupów umieszczonych w świetle drogi rowerowej na odcinku 25 metrów);
  • Antyrowerowe decyzje (jak np. oddanie ścieżki rowerowej na parking dla samochodów na Wielkiej Wyspie – zielonym płucu Wrocławia, zepchnięcie pieszych i rowerzystów z estakady na Węźle Drzymały, czy błędne ulokowanie drogi rowerowej przy przebudowie ul. Kosmonautów – a to wszystko w efekcie parodii konsultacji społecznych tychże projektów);

Impreza organizowana została przez Wrocławską Inicjatywę Rowerową pod patronatem Gminy Wrocław, w partnerstwie z Wrocławskim Parkiem Wodnym i Dolnośląską Fundacją Ekorozwoju.

Radek Lesisz

Żródło: rowerowy.wroclaw.pl »

KOMENTARZE
Temat
Treść
Kod obrazkowy


Jeśli chcesz dodawać swoje komentarze i wpisy na forum pod jednym nickiem - zaloguj się
Brak komentarzy!