Wiadomości
Sprzęt
Porady Miasto
Prawo
Historia
Rozrywka
Książki
Turystyka
Reportaż
Jesteś tutaj > Strona główna > Porady > Zima na rowerze

Zima na rowerze

Wstęp Zima na rowerze

Wielu rowerzystów, którym nie było jeszcze dane jeździć po białym puchu obawia się, że jest to zbyt trudne i niebezpieczne. Nic bardziej mylnego! Po odpowiednim przygotowaniu się większość z nas może ruszyć przynajmniej na małą południową przejażdżkę, która będzie nowym doświadczeniem w uprawianiu ulubionego sportu. Poniżej prezentujemy kilka porad na temat sprzętu, oraz przygotowania się do takiej wycieczki. Dla zimowych ekstremalistów mamy coś extra - super trudny, zimowy tysiącmilowy rajd rowerowy po Alasce w USA.

Ubranie

Od najmłodszych lat słyszymy w zimie "ubierz się ciepło". To prawda, idąc do szkoły, czy też do pracy powinniśmy się ubrać "ciepło" - czyli tak, aby po wyjściu na zewnątrz było nam po prostu ciepło. Odwrotnie jest podczas jazdy na rowerze... Gdy wyjdziemy z domu z naszym rowerem przy boku, powinno nam być... zimno, bez przesady oczywiście, ale powinniśmy czuć lekkie niedogrzanie. Dlaczego ? To proste - pedałując nasze ciało wytwarza ciepło. Jeśli ubierzemy się, tak jak to robimy codziennie - po prostu przegrzejemy się. Gdy będziemy ubrani lżej - podczas jazdy ciepło wytwarzane przez nasz organizm i tracone na skutek zimna zewnętrznego zrównoważy się tak, abyśmy mieli prawidłową temperaturę przy skórze.

Wiatr

Z drugiej strony musimy pamiętać, że jadąc na rowerze praktycznie zawsze mamy do czynienia z wiatrem - i to nie zawsze tym "naturalnym" ale naszym własnym związanym z tym że się poruszamy. Zimą wiatr jest szczególnie dotkliwy i potrafi "wywiać" całe nasze ciepło. Dlatego musimy większa uwagę zwrócić na właściwe ubieranie się.

Ubieranie się na cebulkę

Tyle teoria. W praktyce każdy musi ustalić swój zestaw ubrania na różne temperatury. Generalna zasada to ubieranie się "na cebulkę" - im więcej warstw tym lepiej. Trzy cieńsze koszulki lepiej grzeją niż jeden gruby sweter. Wynika to z faktu, że to nie materiał nas chroni przed zimnem, ale warstwa powietrza uwięziona pomiędzy poszczególnymi warstwami. Stąd podstawowym zestawem są warstwy:

  • zewnętrzną - ochraniającą nas od czynników atmosferycznych (kurtka)
  • środkową - której zadaniem jest izolacja cieplna (polar)
  • wewnętrzną - przylegającą bezpośrednio do ciała (bielizna)

Tkaniny oddychające

Jeżeli jeszcze nie posiadacie ubrań z tkanin oddychających - warto się w nie zaopatrzyć. To właśnie zimą będzie najbardziej widać różnicę pomiędzy podkoszulką z tkaniny Thermidry, Rhovylon, PolartecPower Dry, czy też Polartec Power Stretch a bawełnianą. Już po kilkunastu minutach jazdy w temperaturze poniżej zera, podkoszulka bawełniana będzie wilgotna i mokra. Taka sama, ale zrobiona z tkaniny oddychającej będzie po prostu sucha.

Sama podkoszulka oddychająca nie wystarczy, musimy iść za ciosem i założyć kolejne oddychające warstwy: np polar i kurtka z membraną. Najważniejsza jest warstwa zewnętrzna - czyli zazwyczaj kurtka lub bluza z długim rękawem. Musi być koniecznie z nieprzepuszczającego wiatru materiału. Wchodzą więc w grę wszystkie "TEXy" - od GoreTex, do SympaTex, AirTex, HydroTex czy ClimaTex. W zimie - gdy temperatura spada poniżej zera wygodnie jeździ się w nieprzewiewnych bluzach - np Polartec Wind Pro i Polartec Windblock oraz GoreTex Windstopper. Nie krępują ruchów jak kurtki i są "przyjemniejsze". Niestety markowe są drogie.

Pamiętajmy że odmrożenia możemy się nabawić również w temperaturach powyżej 0° C! Mogą one wystąpić przy dużej wilgotności powietrza oraz silnym wietrze nawet w temperaturze +5°C !

Najbardziej narażone na odmrożenia części ciała to: stopy, palce u rąk i twarz.

Buty zimowe

Jeśli chcemy często jeździć w zimie powinniśmy zainwestować w ocieplacze zakładane na buty. W ostateczności i w najtańszym wariancie można jeździć nawet w górskich butach - oczywiście na zwykłych pedałach. Błędem jest zakładanie dwóch par grubych skarpetek do letnich butów. Wcale nam nie będzie cieplej. Dlaczego ? Bo stopa będzie miała utrudnione krążenie krwi. W takim ciasnym bucie palce nie będą się mogły poruszać i będzie nam po prostu zimno (ta zasada dotyczy każdych butów, nie tylko rowerowych).

Rękawiczki na rower

Na ręce obowiązkowo rękawiczki z długimi palcami. Na niższe temperatury z trzema, a na ekstremalnie niskie nie obędzie się bez jednopalczastych. Dobre rękawiczki kosztują sporo. Muszą być całkowicie nieprzewiewne - wykonane np. z polaru nie nadają się na zimę - będą przewiewać). Ale z windblock'u już są dobre.

Do jazdy po mieście świetnie sprawdzą się specjalne rękawy zakładane na kierownicy. Oferuje je między innymi holenderska firma Basil pod nazwą "Basil Hand Warmers" lub tez w polskiej wersji "Pokrowce na dłonie Basil" (70-100zł). Dzięki nim dłonie są chronione przed zimnym wiatrem i możemy założyć cieńsze niż normalnie rękawiczki.

Czapka

Szczególnie zimą musimy pamiętać, że bardzo dużo ciepła tracimy przez głowę.  Szczególnie są na to narażeni rowerzyści za sprawą wiatru. W większości przypadków dobrze sprawi się zwykła - oczywiście najlepiej taka z nieprzewiewnego materiału - czapka.  Warto aby zakrywała ona także uszy.

Czepek pod kaskiem

Jeśli używamy kasku potrzebujemy już specjalnej czapki zwanej czasami "czepkiem". Chodzi o to, że taka czapka musi być z jednej strony na tyle cienka abyśmy byli w stanie włożyć kask, a z drugiej strony musi nas odpowiednio chronić przed zimnem.

Kominiarka

W bardzo niskiej temperaturze na głowę warto założyć kominiarkę. Po pierwsze osłania ona całą głowę - do samej szyi, po drugie chroni ona także część twarzy - brodę, policzki i czasami nos.

Twarz

Nieokrytą część twarzy smarujemy grubo kremem - najlepiej tłustym (Nivea, lub krem z witaminą A).

Ogrzewacze

 Zima na rowerzeDla zmarzluchów ratunkiem mogą być woreczki ogrzewające - jednorazowe, lub wielorazowe. Bardziej praktyczne są wielorazowe. Kosztują ok. 20-30 zł i są wielkości dłoni. Rozgrzewają się do temperatury 40-50 C, utrzymując ciepło przez 20-30 minut. Zazwyczaj wykorzystują zjawisko oddawania ciepła podczas krystalizacji. W worku jest ciecz - żel, w którym pływa aktywator - np. mała pałeczka ze specjalnej substancji. Woreczek "ładujemy" gotując go kilka-kilkanaście minut w wodzie i studzimy. Gdy potrzebujemy go użyć, zapoczątkowujemy reakcje krystalizacji przez np. zgięcie pałeczki.

 

Technika jazdy w zimie

Technika ja Zima na rowerzezdy w śniegu i lodzie odbiega oczywiście od tej stosowanej w normalnych warunkach pogodowych. Przede wszystkim musimy wykazać się wyostrzonym zmysłem równowagi i refleksem podczas wykonywania wszystkich bez wyjątku manewrów na rowerze. Podczas ruszania i przyspieszania używamy wyższych biegów minimalizując ryzyko utraty przyczepności. Hamujemy delikatniej a na zakrętach staramy się nie przechylać zbytnio roweru. Każdy błąd odczujemy o wiele wyraźniej (czasami nawet boleśniej), ale zdolności adaptacyjne naszego zmysłu równowagi powinny pozwolić na szybkie opanowanie potrzebnej techniki. Z tego tez powodu jazda w typowo zimowych warunkach może nam dać wiele frajdy i zaprocentować podczas letnich eskapad w trudnym, szczególnie w błotnistym terenie.
Kolce najlepiej sprawdzają się na nawierzchni twardej (lód, mocno ubity śnieg). Podczas jazdy w głębszym, kopnym śniegu zwiększymy przyczepność przez założenie jak najgrubszych opon z agresywnym bieżnikiem lub obniżenie w nich ciśnienia.

Gdy przystępujemy do zjazdu, na samym początku spróbujmy zahamować. Jeżeli mimo zaciskania klamek nasz rower nie chce zwolnić, ani o jotę, nie przejmujmy się, tylko jedźmy chwilę z zaciśniętymi hamulcami. Pod wpływem tarcia, obręcze lub tarcze lekko się rozgrzeją i lód na ich powierzchni stopi sie. Gdy już poczujemy, że szczęki zaczynają "chwytać", luzujemy ścisk. W dalszym ciągu zjazdu co jakiś czas kontrolujemy czy znowu nie straciliśmy hamulców. Jeżeli jednak przez dłuższy czas hamulce nie działają, musimy się jakoś zatrzymać i oczyścić je ręcznie ze śniegu i lodu.

Podczas jazdy w niskiej temperaturze mogą się pojawić problemy z przerzucaniem biegów - dotyczy to praktycznie tylko tylnej przerzutki, która zamarza. Niestety wiele tutaj nie pomożemy - z kasety potrafi się zrobić jedna wielka bryła lodu. W takim wypadku najlepiej zawczasu wrzucić jakiś najbardziej uniwersalny bieg (np. czwarty, lub piąty) i nie używać tylnej przerzutki. W takich warunkach lepiej radzą sobie przerzutki wewnątrz piasty (produkuje takie np. SRAM i Shimano)

Jeśli stosujemy pedały SPD, zastanówmy się czy na zimę nie lepiej użyć normalnych - klasycznych. SPD - w zależności oczywiście od modelu -mogą mieć tendencje do zapychania się zamarzającym na lód śniegiem. Zarówno wpinanie, jak i wypinanie może być utrudnione.

Opony zimowe

(full) Zima na rowerze-zima_zima3.jpg Jedyną modyfikację sprzętową, którą możemy przeprowadzić sami, aby lepiej dostosować nasz rower do jazdy zimowej jest założenie specjalnych opon z kolcami. W ekstremalnych rozwiązaniach stosuje się jeszcze poszerzenie obręczy - tak aby powierzchnia styku koła z podłożem była jak największa. Jednak są to bardzo kosztowne rozwiązania i mają zastosowanie tylko w szczególnych przypadkach. O takich rozwiązaniach piszemy ponizej w rozdziale "Zimowa Extrema na Alasce - Iditasport".

Jednak, pamiętajmy że opony z kolcami cudów nie zdziałają ! Owszem przydadzą się gdy wjedziemy na lód, ale przecież tak na prawdę nikt nie jeździ po lodzie. Zazwyczaj mamy do czynienia z ubitym śniegiem, z którym poradzą sobie całkiem nieźle dobre opony. Dobre - czyli z wysokim bieżnikiem oraz takie które łatwo "czyszczą" się ze śniegu pomiędzy klockami bieżnika. Jeśli decydujemy się na stosowanie opony z kolcami - zakładamy ja na przód, nie na tył ! Podobnie jak w samochodach - lepsze opony zakłada się na przednie koła, a nie na tylne. Wynika to z faktu, że ważniejsze jest utrzymanie sterowności roweru lub samochodu, niż jego napędzanie. Co z tego, że z tyłu będziemy mieli super oponę, jeśli nie będziemy mogli kierować, bo przednie koło będzie ciągle wpadać w poślizg ?

Opona z kolcami przydaje się szczególnie, gdy mamy podobne warunki jak w styczniu 2006 roku - po odwilży chwyta siarczysty mróz, i stopiony śnieg zamarza na twarda lodową skorupę. W takich warunkach jazda na zwykłych oponach jest często niemożliwa.

Mamy dwa wyjścia - zrobić oponę własnoręcznie, lub kupić gotową z kolcami. Pierwsze rozwiązanie ma tylko jedna zaletę - jest tanie.

Opona z kolcami własnej roboty

Aby zrobić kolcowaną oponę musimy przygotować:

  • zwykłą oponę, może być stara - ale musi posiadać bieżnik
  • od 50 do 200 wkrętów. Nie mogą być do drewna - są zbyt miękkie. Powinny to być tzw. blachowkręty - przeznaczone do stali. najlepiej z końcówką w kształcie małego wiertła (jest bardzo twarde). Wkręty nie mogą być za długie ! Wybijmy sobie z głowy - może i efektownie wyglądającą - oponę z kolcami jak jeż - jest zupełnie nieprzydatna. Zbyt długie wkręty na lodzie będą się kładły (duża dźwignia) i mogą zniszczyć szybko całą oponę, a w kopnym i płytkim śniegu będziemy zbierali wszystkie papierki i liście ze ścieżki. Łepek śruby powinien być w kształcie grzybka i na śrubokręt krzyżakowy
  • wiertarka z małym (1-2 mm) wiertłem
  • wkrętak
  • silikon

Od zewnątrz opony nawiercamy wybrane klocki bieżnika. Możemy wiertło zanurzać w oleju (do łańcucha) - będzie łatwiej się przewiercić. Gdy wiertło przebije się, w otwór od wewnątrz opony wkręcamy wkręt. Można też bez używania wiertarki - od razu wkręcać wkręty od wewnątrz opony - ale musimy dokładnie trafić w klocek bieżnika, inaczej kolec nie będzie się trzymał. Jak dużo kolców zamocować ? Przyjrzyjcie się zdjęciom opon poniżej - najlepiej skorzystać z doświadczenia producentów. Najbardziej uniwersalny wzór wydaje się mieć opona Schwalbe Snow Stud - po bokach. Dzięki temu kolce będą łapały przede wszystkim na zakrętach, i kiedy koło będzie "leciało". Dodatkowo obniżając ciśnienie w oponie spowodujemy lepsze trzymanie na lodzie.

Wkręcone kolce zabezpieczamy od wewnątrz silikonem. Dodatkowo możemy położyć stara dętkę pomiędzy dętka właściwą, a oponą z kolcami.

Opony z kolcami fabryczne

Niewielu producentów ma w ofercie opony z kolcami. Liderem w tej dziedzinie jest - a jakże - fiński koncern Nokian. Od wielu lat oferuje on szeroką gamę opon dla "zimowców". Maja one tylko jedna wadę - są drogie. Tańsze i dobre są dwa modele Schwalbe.

Cały sekret opon fabrycznych polega na kolcach - materiale, osadzeniu oraz ich ilości. Nie łudźmy się że opona domowego wyrobu będzie lepsza od fabrycznej... Kolce są wykonane ze specjalnego stopu i - co jest bardzo ważne - są dobrze osadzone w oponie. Nie wystają one nigdy więcej niż na 2-3 mm ponad bieżnik opony.

Opony do jazdy miejskiej i rekreacyjnej posiadają mniejszą ilość kolców. Bardzo ciekawy jest model Snow Stud firmy Schwalbe - po mocnym napompowaniu jej możemy jeździć po asfalcie. Gdy wjeżdżamy na lód, spuszczamy nieco powietrza i rower staje twardo na ... kolcach.

Przegląd opon zimowych z kolcami

Poniżej prezentujemy zestawienie opon rowerowych z kolcami specjalnie przeznaczonych do jazdy zimowej. Niestety wiele z nich trudno kupić w Polsce, i są one drogie.

Schwalbe

 

NazwaSnow StudIce Spiker
Rozmiar 26 x 1.90 26 x 2.10
Waga 805 g 980 g
Ilość kolców 100 304
Szacunkowa cena    
Uwagi Kolce po bokach. Przy dobrym napompowaniu można jechac po asfalcie.  
Zdjęcie  Zima na rowerze  Zima na rowerze

Nokian

NazwaFREDDIE'S REVENZ 336HAKKA WXC300EXTREME 294HAKKAPELIITTA W240HAKKAPELIITTA W240
Rozmiar 26x2.3 26x2.1 26x2.1 26x1.9 700x40C
Waga 1240 695 950 880 910
Ilość kolców 336 300 294 240 240
Szacunkowa cena          
Uwagi          
Zdjęcie  Zima na rowerze  Zima na rowerze  Zima na rowerze  Zima na rowerze  Zima na rowerze

 

NazwaMOUNT & GROUND W160HAKKAPELIITTA W106HAKKAPELIITTA W106HAKKAPELIITTA W106
Rozmiar 26x1.9 26x1.9 700x45C 700x35C
Waga 850 820 890 875
Ilość kolców 160 106 106 106
Szacunkowa cena        
Uwagi        
Zdjęcie  Zima na rowerze  Zima na rowerze  Zima na rowerze  Zima na rowerze

IRC

 

NazwaBlizzard
Rozmiar 26 x 2.125
Waga 950 g
Ilość kolców 112
Szacunkowa cena  
Uwagi Obecnie nieprodukowana i niedostępna.
Zdjęcie  Zima na rowerze

Kenda

 

NazwaKlondike K1013Klondike K1014Klondike K946
Rozmiar 26x2.10 700x40C
700x35C
26x1.95
Waga 1240 g 925 g
980 g
995 g
Ilość kolców 252 100 169
Szacunkowa cena 65$ 65$ 65$
Uwagi      
Zdjęcie  Zima na rowerze  Zima na rowerze  Zima na rowerze

Nashbar

 

NazwaNashbar Studded ATB Tires
Rozmiar 26x1.95
Waga 950g
Ilość kolców 168
Szacunkowa cena 35 $
Uwagi Po bokach specjalne, cienkie i ostre kolce - dla lepszego trzymania w zakrętach.
Zdjęcie  Zima na rowerze

 

Zimowa Extrema na Alasce - Iditasport

 Zima na rowerzeNiewątpliwie największym wyzwaniem dla miłośników jazdy po śniegu jest długodystansowy rajd "Iditasport" na Alasce w USA po szlaku zwanym "Iditarod Trail" . Zawody są rozgrywane na 3 dystansach: 1100, 350, i 160 mil. Podstawowa trasa - Iditasport Extreme (350 mil) zaczyna się przy jeziorze Knik i kończy w McGrath. Trasa 1100 milowa jest poprowadzona w dwóch wariantach - południowym, lub północnym i kończy się w Nome. Ten dystans zwany też"Iditasport Impossible" jest uważany na najtrudniejszy rajd rowerowy na świecie. Najkrótszy dystans kończy się przy jeziorze Finger.

Zawody są rozgrywane co roku w lutym. W 2006 roku start jest zaplanowany na godzinę 14.00, 25 lutego. Wpisowe kosztuje 600$. Obok rowerzystów startują również piesi oraz narciarze. Impreza jest non-profit - wpisowe jest przeznaczone na organizację i transport.

Aby wystartować w tak trudnej imprezie należy się odpowiednio przygotować. Przede wszystkim rower - a właściwie koła. Wielu rowerzystów używa podczas zawodów kół zbudowanych na obręczach SnowCat. Wymyślone przez Simona Rakower z All Weather Sports w Fairbanks na Ala Zima na rowerzesce, obręcze mają szerokość 44mm ! (dla porównania zwykłe są w rozmiarach od 22 mm do 32 mm). Można oczywiście użyć mocnych i szerokich obręczy do downhillu - ale mją one jedną wadę: są ciężkie. Oczywiście z tak szerokimi obręczami wiąże się wiele problemów i utrudnień - często trzeba wymienić ramę (koło nie przejdzie między widełkami), i hamulce (najlepsze w tym wypadku to tarczowe). Do obręczy są zalecane opony firmy Nokian.

Informacje i możliwość zakupu obręczy Snow Cat »

 Zima na rowerzeKolejna sprawa to ubranie. Bardzo dobrym pomysłem są specjalne "rękawice" zamontowane na stałe do kierownicy przy rowerze. Dzięki nim palce u rąk - jedna z najbardziej wrażliwych części naszego ciała na odmrożenia będą dobrze chronione przed wiatrem i zimnem.

 Strona rajdu Iditasport »

 

Ekstremalne zimowe rajdy rowerowe

Poza - najbardziej znanym rajdem Iditasport sa organizowane inne podobne rowerowe rajdy zimowe - głównie w USA i Kanadzie:

"Arrowhead 135"

Ultramaraton o długości 135 mil w Minesocie (USA). Bez wsparcia z zewnątrz.


Frosty Bottom 50/25

Rajd w Stanach Zjednoczonych w którym biorą udział rowerzyści, biegacze i narciarze. W krótszej wersji startuje z Kincaid Chalet to Hilltop, a w dłuzszej uczestnicy wracaja do Kincaid


Yukon Arctic Ultra

Uznawany z najzimniejszy i najtrudniejszy utramaraton na świecie. Dystanse: 100, 300 i 430 mil


Susitna 100

Stumilowy rajd na Alasce.


Equinox Snow Challenge

3,6,12 i 24 godzinne dystanse w kategorli solo i zespołowej na rowerze, nartach i pieszo.


White Mountains 100

Ultra rajd na dystansie 100 km na Alasce. Kategorie: rower, narty i pieszo


Soggy Bottom 100

Stumilowy rowerowy rajd na Alasce organizowany w pierwszą sobotę sierpnia.

KOMENTARZE
Temat
Treść
Kod obrazkowy


Jeśli chcesz dodawać swoje komentarze i wpisy na forum pod jednym nickiem - zaloguj się
2012-12-03 11:39 anonim | zima
ja mam taki dylemat - założyć zimówki i jeździć na nich cały zimowy sezon czy zmieniać w zależności od prognozy pogody - u nas jest tak że miesiąc mogą być zaspy a potem znowu zero śniegu i co - kolce się ścierają bez sensu o beton
2012-12-10 18:49 anonim | Bardzo wyczerpujący i dobry instruktarz jeśli chodzi o rower.
Jedyna mała uwaga - w samochodzie odwrotnie niż w rowerze, bezdyskusyjnie lepsze opony na tył a nie na przód! I to niezależnie od tego na które koła mamy napęd, to bardzo ważne!
2012-12-22 01:17 anonim | Opony zimowe do roweru
A propos, cytuję:
Jeśli decydujemy się na stosowanie opony z kolcami - zakładamy ja na przód, nie na tył ! Podobnie jak w samochodach - lepsze opony zakłada się na przednie koła, a nie na tylne.
Proszę nie pisać rzeczy delikatni mówiąc niemądrych...
Zawsze opony lepsze zakładamy na tył!!!!!!!!!!!! Tak czynimy w rowerze również. Proszę o zapoznanie się z tematem opisywanym firm Continental, Good Year, Michelin itd. Wstyd mi że takie rzeczy wypisują jak mniemam dorośli ludzie ponieważ ma to związek ze zdrowiem, a czasami z życiem również. Pozdrawiam i zalecam dynamiczną walkę z nieuctwem, a później występowanie w roli eksperta.
2013-01-05 06:49 anonim | przód a tył
Co do samochodu, absolutnie lepsze opony na tył. Mam doświadczenie empir(uet)yczne, ale prawdą jest, że na ten temat poppogląd jest mylny.
Z rowerem w zimie jest kompletnie odwrotnie, z przodu obowiązkowo opona z kolcami, bo się wypier...sz Anonim (musiałeś nie próbować). Polecam moje http://m.youtube.com/watch?v=JvwiXsjPloM
2013-01-22 11:18 babiko | Odp.: zima
Ale lepiej się chyba jakoś zabezpieczyć niż tak ryzykować co nie? Niby szkoda potem kolców ale jakby czasem cos?

BABIKO
2013-11-20 14:46 anonim | Świetne porady!
Właśnie przygotowuje się do zimy i szukam w internecie wskazówek o co zadbać, to będzie mój pierwszy zimowy sezon rowerowy :) Póki co obeznany jestem tylko w kwestii odzieży, bo od wielu lat biegam, także w temperaturach minusowych. Mogę z tego miejsca od razu polecić termoaktywną odzież polskiej marki Brubeck, mają naprawdę solidne produkty, dobrze chroniące przed chłodem i wiatrem. Na rower polecam kolekcję Dry i Thermo (ale tą drugą to już na naprawdę mocne mrozy, z tego co widzę to mają teraz też fajną bluzę wiatroszczelną). Do zobaczenia na trasach! :D
2013-12-05 06:30 anonim | dlaczego powinno Sie Zakladac na TYŁ opony lepsze w samochodach.
dlatego, że w trakcie hamowania (a zwykle odruchowo wciśniemy hamulec w sytuacji zagrożenia) samochód utrzymuje sia w linie prostej (nie ucieka tył w lewo czy prawo i nie obraca autem) i do ewentualnej kolizji z przeszkodą auto ustawione jest przodem - czyli strefy zgniotu, silnik, poduszki. statystyki z wypadków dają wówczas największe szanse znajdującym się w samochodzie. nie ma znaczenia która os pojazdu jest napędzana. bardzo proszę o zmianę w takcie gdyż ten fragment może zawazyc o czyimś życiu.
Nie wypowiadam się o rowerze gdyż się nie znam, w rowerze możemy hamować tylko tylnym hamulce wiec w/w zasada dla aut nie ma znaczenia.
Poza tym artykuł ciekawy.
2014-01-21 11:42 anonim | dwie opony
Proponuję nie oszczędzać i założyć dwi opony zimowe
2014-08-17 20:51 anonim | zimowe
Proszę
2014-08-17 21:02 anonim | zimowe opony na tył ???
proszę nie wprowadzać czytających w błąd !!!

Jeżeli chodzi o samochód osobowy i jeżeli nie stać kogoś na kupno czterech jednakowych opon, pamiętaj o jednym bez względu na to czy masz napęd na tył czy na przód zawsze zakładaj lepsze opony na tył a gorsze na przód.

dlaczego???
Jeżeli masz lepsze opony na tyle, to podczas wejścia w zakręt poczujesz, że cię wynosi i zwolnisz, poza tym bardzo łatwo wyprowadzić samochód z poślizgu przedniej osi.

Jeżeli masz lepsze opony na przodzie, czujesz że auto ci się dobrze trzyma i nie zwalniasz, na zakręcie przy odpowiedniej prędkości zarzuci ci tył samochodu na zewnątrz zakrętu, bardzo trudno jest wyprowadzić auto z takiego poślizgu a powyżej pewnej wartości po prostu obróci autem dookoła.

pozdrawiam i radzę to przemyśleć

PS
na rowerach się nie znam
Liczba pozycji:
1 2