Wiadomości
Sprzęt
Porady Miasto
Prawo
Historia
Rozrywka
Książki
Turystyka
Reportaż
Jesteś tutaj > Strona główna > Sprzęt > Testy > Rowery > Kross Raven Steppen

Kross Raven Steppen

Rower ten wybrałem spośród kilku konkurentów znanych marek. Szukałem dużego i solidnego pojazdu do poruszania się w miejskiej dżungli. Steppen należy wg klasyfikacji Krossa do grupy cross co w tym przypadku oznaczało "grabież" całego zbędnego wyposażenia (nie ma nawet koszyczka na bidon). Celowo jednak zdecydowałem się na doposażenie roweru we własnym zakresie, aby mieć dokładnie to co chcę. Cena w sklepie wynosiła 889zł. Nie uważam jej za szczególnie wygórowaną - porównywalny rower "wiodącego producenta" o niemal identycznym osprzęcie był o dobre 300zł droższy.

Na pierwszy ogień poszły błotniki wykonane z tworzywa PET. Trwałe, giętkie i dobrze chroniące przed wodą. Następnym ruchem był bagażnik tylny. Wybór padł na Topeak z systemem mocowania toreb za pomocą specjalnej szyny. I tutaj nastąpił pierwszy zgrzyt. Steppen nie ma w tylnym widelcu górnych punktów mocowania bagażnika. Nie wiem czym kierował się Kross, ale nie było to rozsądne posunięcie. Poradziłem sobie dorabiając specjalny uchwyt który przykręcony jest do poprzeczki pomiędzy ramionami tylnego widelca. Na tej samej śrubie wisi również tylny błotnik. Do uchwytu zamocowałem bagażnik. W ramach dodatkowej rozrywki okazało sie że dolne punkty mocowania bagażnika maja gwintowane otwory w rozmiarze 6, zaś standardem jest 5. Rower otrzymał również oświetlenie, lusterko, oraz amortyzowaną sztycę SR-Suntour. Co ciekawe Kross stosuje tą właśnie sztycę w modelu Trans Pacific.

Kross Raven SteppenGotów do jazdy - fabryczne opony są wąskie, niemal gładkie - doskonałe na asfalt, nieco niebezpieczne w zakrętach gdzie leży luźna warstwa pyłu/piasku. Rama ma zadowalającą mnie - miejskiego rowerzystę - geometrię. Wykonana oczywiście z aluminium (nie było to w moim przypadku decydujące kryterium, no ale skoro juz z aluminium ją zrobili...), z dość dobrym amortyzowanym widelcem NEX 4000. Widelec wymagał kilku kropli oleju na gładzie - Rohloff pomógł od ręki. Raven ma w standardzie regulowany mostek kierownicy, dzięki czemu łatwiej dobrać optymalną pozycję. Niby drobiazg, ale w dobie sterów Ahead regulacja wysokości kierownicy staje sie lekko problematyczna. Piasty kół może nie najwyższych lotów, ale kręcą sie leciutko. Mała uwaga natomiast do obręczy - Alexrims nie postarał się tak do końca - na spawach wyraźny uskok, który musiałem samodzielnie zeszlifować. Rower ma z tyłu wolnobieg siedmiorzędowy, natomiast z przodu dysponujemy zębatkami w układzie 28/38/48 - szczególnie to ostatnie przełożenie wymaga silnej nogi. Kolejna "wpadka" to tanie korby Cyclone - są lakierowane na czarno i lakier ten dość szybko zostaje wytarty w miejscu styku z butem. Niby nic wielkiego, ale efekt mało estetyczny. Dodatkowe zastrzeżenia mam do fabrycznych pedałów - są ładne, efektowne, tylko że kompletnie niepraktyczne - po około 800 km przestały spełniać swoją rolę - wytarły się miękkie, gumowe nakładki przeciwpoślizgowe i but zaczął spadać. Wymieniłem więc pedały. Dodatkowych atrakcji dostarcza fabryczna "stopka" - jest to kawał żelastwa, dość misternie wykonanego. Ma w zwyczaju powoli się skracać - należy wówczas ją ponownie wyregulować i solidnie skręcić. A ponieważ można to zrobić ręką - więc nie jest to jakiś wielki problem. Pochwalić należy chwyty kierownicy. Wykonane są z miękkiej ale wytrzymałej gumy, bardzo wygodnie się je trzyma i co ciekawe - można bez uszkodzenia zdjąć i ponownie założyć. Niestety nie udało mi się kupić ich do drugiego roweru w żadnym sklepie.

Rowerem niemal codziennie pokonuję niecałe 30 km do i z pracy. W weekendy zdarza się około 100-130 km. Nie zawiódł mnie ani razu, nie wymaga też regulacji przerzutek/hamulców co kilkadziesiąt kilometrów. Nic się nie urwało, nie pękło, nie odpadło. Aktualnie rower przejechał 1900 km w ciągu trzech miesięcy. Po 1000 km wymieniony został fabryczny łańcuch KMC, na Shimano. Powodem było widoczne, lekkie rozciągnięcie. Na zębach korby, oraz wolnobiegu nie widać śladów zużycia, nie są "wypiłowane". Nowy łańcuch został przyjęty przez zębatki bez najmniejszych kłopotów.

Z rozmów z innymi użytkownikami produktów firmy wyłania się wniosek iż Kross pretenduje do grona producentów rowerów z wyższych półek, stąd wysoka jakość tegorocznych modeli i ich dobry osprzęt. Niestety nadal produkuje również tzw. makrokesze. Dlatego kupując Krossa wypada zapytać o radę doświadczonego rowerzystę.

Czy kupiłbym Krossa ponownie? Tak, zdecydowanie. Z jednym małym wyjątkiem - kupiłbym model droższy o 50 zł - Ravena Meadow. Ma lepsze piasty, kasetę z tyłu, odrobinę wyższą klasę osprzętu. A gdybym miał więcej wolnych pieniędzy - Ravena Fitness.

 

SPECYFIKACJA TECHNICZNA
rama 28" Alu 6061
kolor srebrno-bordowy, grafitowo niebiesko-granatowy, biało-czerwony
rozmiary 17", 19", 21", 23"
widelec Suntour NEX-4000
biegi 21
przerzutka przód Suntour CR318
przerzutka tył Shimano Altus
hamulec przód Alhonga HJ-805AD
hamulec tył Alhonga HJ-805AD
manetki Shimano ST-EF-35
korba Cyclone AL.-7
obręcze Alexrims DA 16
damper ---
kierownica HL Corp Alu
wspornik HL Corp Alu
opony Rubena V70 Flipper 700/35C
dodatki podpórka

 


Tekst Piotr "HeAVenlY" Biegała
Ostatnia aktualizacja: 2006'wrzesień

Kross Raven Steppen
KOMENTARZE
Temat
Treść
Kod obrazkowy


Jeśli chcesz dodawać swoje komentarze i wpisy na forum pod jednym nickiem - zaloguj się
2013-02-16 23:16 anonim | No tak...
Nie ma się co dziwić że rower jest jaki jest, szkoda że jak zawsze kros ładuje 2 razy grubsze ramy do rowerów które takowych nie potrzebują. Ja mam jeszcze krosa best city shoffer z 2001r., wprawdzie została po nim rama, bo reszta części wymagała wymiany, ale rama trzyma się fajnie, ogólnie cały rower jeszcze mógłby chodzić, ale zawsze chce się utrzymywać sprzęt w najwyższej kondycji i coś się do niego dokupuje. Fajna recenzja. Pozdrawiam.