Wiadomości
Sprzęt
Porady Miasto
Prawo
Historia
Rozrywka
Książki
Turystyka
Reportaż
2014-10 Rowertour
Jesteś tutaj > Strona główna > Sprzęt > Testy > Osprzęt > Sztyca amortyzowana Suntour NEX-D2

 
Kup w sklepie

Sztyca amortyzowana Suntour NEX-D2

Sztyca amortyzowana Suntour NEX-D2Lubię jeździć na rowerze. Lubię wstać wcześnie rano i pojechać rowerem do pracy. Czuję się wtedy spokojny, miło rozgrzany. Problemem niestety są dziury, uskoki, krawężniki, pęknięcia nawierzchni. Mój rower nie ma wielozawiasowego zawieszenia z systemem hydropneumatycznym, sterowanego przez komputer i po prostu czuję na szlachetnej części swego ciała takie niedogodności.

Chcąc pokonać problem postanowiłem wyposażyć rower w amortyzowany wspornik siodła, zwany potocznie amorsztycą. Dostępne są różne rodzaje, o różnym skoku, produkowane zarówno przez nieznane firmy, jak i uznanych producentów sprzętu rowerowego. Dzielą się na dwie zasadnicze grupy - grupa amorsztyc niedziałających i działających;-) Łatwo je odróżnić na oko - niedziałające mają wygląd zbliżony do zwykłej sztycy na którą naciągnął ktoś gumową koszulkę w harmonijkę... Do grupy sztyc działających zalicza się tylko produkt SR Suntour NEX-D2 i NEX-D4.

Cechą charakterystyczną tego wyrobu jest wygląd przypominający pantograf i działanie - nieco dziwne, ale bardzo skuteczne. Klasyczna amorsztyca ma w środku sprężynę (czasem z dodatkowym elastomerem) i jej działanie jest takie samo jak przedniego amortyzatora. Tyle że amortyzator jest pod odpowiednim kątem w stosunku do nawierzchni. W przypadku sztycy jest dużo trudniej. Rura w którą sztyca wchodzi jest bowiem pochylona do tyłu (patrząc na rower z boku), zaś rowerzysta ma ciało wygięte w łuk. Aby zapewnić prawidłowe działanie takiej sztycy - rura musiałaby być pochylona do przodu, a to z kolei wymagałoby rewolucji w dziedzinie projektowania ram rowerowych. Suntour rozwiązał ten problem genialnie prosto - połączył bowiem sztycę z wahaczem. Dzięki temu zmieniony został układ kierunków sił działających na element amortyzujący. Siodełko nie tylko "zagłębia" się w sztycy, ale również odsuwa jednocześnie do tyłu.

Sztyca amortyzowana Suntour NEX-D2Sztyca amortyzowana Suntour NEX-D2

No to jak się na tym jeździ? Na początku należy dokonać wstępnej regulacji sztycy - fabryka ustawia ją na około 70 kilogramowego rowerzystę. Za pomocą klasycznego imbusa możemy bardziej napiąć sprężynę. Ja mimo wagi właśnie około 70 kg - podkręciłem nieco śrubę napinającą. Wsiadłem na rower po kilku próbach ustawienia wysokości siodła i ruszyłem. Wrażenie było niesamowite. Najpierw zdawało mi się że rower jest porozkręcany i nad nim nie panuję tak do końca, ale po chwili to minęło. Za to zniknęły wszelkie drobne szczeliny w nawierzchni. Rower po prostu jedzie, ja slyszę jak opony po czymś przejeżdzają, ale tego nie czuję. Niesamowicie przyjemne uczucie. Początkowo nadal unosiłem sie na pedałach przy przejeżdżaniu przez zauważone optycznie atrakcje nawierzchniowe - już tego nie robię - po prostu siedzę a rower pracuje;-) Dodatkową korzyścią jest fakt zwiększenia zasięgu - siedzonko dłużej wytrzymuje bez protestów;-) Na oko sądząc - mogę przejechać jakieś 15-20 km więcej bez początków bólu...

Teraz drobne wady. Pierwsza to dostępność tylko o średnicy 27.2mm - innych nie ma. Drugą wadą jest dość duża długość elementu wahacza - nie do każdego roweru da się ją zamontować. Trzecia wada - waga - ponad 700 gramów to sporo. Czwarta wada - piszczenie. Piszczy przeraźliwie i nie pomógł żaden olej. Cisza następowała na około 15-20 km, po czym piszczenie powracało. Skuteczny okazał się dopiero smar stały. Cichutko pracuje juz dobre kilkaset kilometrów. Sztyca dostaje też po pewnym czasie niewielkich luzów wynikających z jej pracy. Siodełko nie jest sztywno połączone z rowerem - ma wyraźny luz na boki. Podczas jazdy to w żaden sposób nie przeszkadza, ale jest wyczuwalne kiedy poruszamy nim ręką. W ramach testu próbowałem poruszać paroma siodełkami na tradycyjnej amorsztycy - też miały lekki luz. Więc to chyba po prostu wada takich konstrukcji. Jednak zalecałbym zakup w sklepie - aby mieć pełną dwuletnią gwarancję na wypadek uszkodzenia lub zużycia. Cena nie jest wygórowana - obecnie można kupic taką sztycę Suntour za mniej niż 100 zł i jeśli ktoś ceni sobie komfort bardziej niż wagę roweru - to gorąco polecam.

Test przeprowadził: Piotr "HeAVenlY" Biegała
Ostatnia aktualizacja: 2006'październik

KOMENTARZE
Temat
Treść
Kod obrazkowy


Jeśli chcesz dodawać swoje komentarze i wpisy na forum pod jednym nickiem - zaloguj się
2013-09-19 16:35 anonim | Amorsztyca Suntour NCX
Kupilem zonie amorsztyce NCX drozsza, za 249zl. Rozni sie ona od opisywanej powyzej zastosowaniem tulejek mosieznych na sworzniach przegubow pantografu.
Pierwsze wrazenia sa zadawalajace. Obecnie, metoda prob i bledow, staram sie ustawic wlasciwe napiecie sprezyny. Ustawia sie je wyjatkowo latwo za pomoca imbusa. Zauwazylem, ze warto ustawic wieksze na "teren" a mniejsze na szose. Jednak nie bardzo wierze, aby mojej zonie chcialo sie w to bawic. NCX ustepuje zdecydowanie komfortem ramie z amortyzatorem, jednak wart jest zastosowania. A cena, no coz..........:-(
2014-09-03 14:11 anonim | sztyce amortyzowane Suntoura
Po roku używania ( 6500 km ) sztyca miała takie luzy, że już nie nadawała się do jazdy. Reklamacji mi nie uznali bo to naturalne zużycie ? Kupowanie nowej nie za bardzo mi się uśmiechało. Znowu na rok. e Ale mój kolega utoczył z żeliwa steroidalnego tulejki i osadził je ciasno ( ciekły azot ) w rozwiercone otwory wahaczy. Przez dwa lata wytrzymało. Myślę, że jeszcze rok. A potem wymienimy żeliwne tulejki. Jak można wyprodukować taki bubel? Czy można mieć zaufanie do tandety z Formozy? Tam obowiązuje zasada: Brać kasę i w skok.
Jacek